2018/03/16

"PEARL GODDESS" I ALICJA W ŁAZIENKACH KRÓLEWSKICH


Kiedy planujesz swój ślub dwa lata, z różnych- mniej lub bardziej zabawnych przyczyn-
przekładasz ów ważne wydarzenie najpierw na inną porę roku, później w inne miejsce świata,
po to, by w końcu- wraz z nadejściem śnieżnej zimy zdecydować się powiedzieć TAK,
i zostają Ci dwa króciutkie tygodnie, a w szafie zjawiskowa suknia i bajeczne, XVIII-o wieczne kolczyki z perłą, a niebanalnego nakrycia głowy wciąż brak....
Znajdujesz numer do Hani Bulczyńskiej, modystki couture, wpadasz z wielkim, serdecznym uśmiechem na twarzy, z suknią w niesamowitym kolorze pudrowego, delikatnie łososiowego różu
do pracowni kapeluszy, siadasz spokojnie i.....


... na Twych kolanach pojawia się perłowy jedwab w idealnie dobranym kolorze,
wizja fascynatora z ręcznie wycinanych kwiatków, ustalona jest fryzura, czas odbioru kilka dni PRZED i ... idziesz spokojnie do domu:-)
Po upływie wyznaczonego czasu, historii z opornymi fryzjerami, zjawiasz się po odbiór gotowego niemal nakrycia głowy, rozglądasz się po pracowni, dostrzegasz COŚ Z WOALKĄ... i nagle dochodzisz do wniosku, że ta poprzednia wizja jednak nie była do końca dobra.
Bo ta nowa wizja, w zmienionym kształcie i KONIECZNIE Z WOALKĄ,
będzie zdecydowanie lepsza! Tak.....


Tak zaczęła się moja znajomość z Kobietą niezwykłą. Usiadłyśmy, rozmawiałyśmy tak, jakbyśmy znały się od wieków, przepiękny fascynator "PEARL GODDESS" powstał wspólnie w naszych głowach w ciągu minut kilku, i na początku lutego, w Łazienkach Królewskich stanęła przy boku swego partnera, w towarzystwie swych dzieci i najbliższych, i wzięła ten planowany od dawien dawna ŚLUB :-)


Przedstawiam Wam pierwszą w tym roku Pannę Młodą LALLU CHIC- Marzenę.
Oglądając te zdjęcia autorstwa kolejnej niezwykłej kobiety- Patrycji Woy, zrobione we wnętrzach Pałacu Myśliwskiego, w Oranżerii i Pałacu na Wodzie, mam wrażenie, jakbym cofnęła się w czasie. Widzicie Boginię. W zwiewnej sukience z plisowanego muślinu.
W oryginalnym wianku z granatową woalką. Wszystko dobrane idealnie.
Proste. Eteryczne. Niebywale eleganckie. I to światło wpadające przez olbrzymie okna...
Ta magia widoczna w odbiciu w lustrze... Bajka.


W każdym niemal poście piszę, że kocham moją pracę.
Bo jak jej nie kochać, kiedy nie dość, że robię to, co uwielbiam, to rzucane mi są tak niebanalne wyzwania i w dodatku mam okazję poznać nietuzinkowe, ciekawe, silne kobiety,
z których każda jest inną historią. Każda zostawia swój ślad. Każda uczy i daje mi niesamowitą energię do działania zawsze i każdego dnia.
Dziękuję Alicjo.





Zdjęcie profilowe LALLU CHIC
Pracownia Światła
Adam Światłowski
MODELKA: Sandra Matlak @justfashionagency

2018/03/07

"WINTER QUEEN" I TRZY PIĘKNE PANNY MŁODE/ WINTER QUEEN AND THREE BEAUTIFUL BRIDES

Marta Chodkiewicz w fascynatorze ślubnym WINTER QUEEN by LALLU CHIC
Za górami, za lasami, w okolicach pięknego miasta Warszawy mieszkają trzy przyjaciółki:
Marta, Martyna i Aneta.
W okolicach tegoż miasta mieszkają również pomysłodawcy projektu 
"ŚLUB NA GŁOWIE"- Kasia i Piotr Purchalak KPMultimedia.
Hania- nie rodowita Warszawianka- w Warszawie mieszka i tworzy  nakrycia głowy LALLU CHIC.
Kasia Jakimiuk robi piękne makijaże i też mieszka gdzieś niedaleko.

I tak, kilka dni przed Walentynkami trzy piękne przyjaciółki ze swoimi mężami,
ekipa fotografów z pomocnikami, Hania z kapeluszami pojawili się w studiu fotograficznym
po to, by bawić się fantastycznie przy ślubnej sesji zdjęciowej.
Ślubnej, bo każda z dziewczyn ubrała raz jeszcze swoją własną suknię ślubną.
A zrobiły to w pewnym sensie dla mnie, za co jestem im ogromnie wdzięczna, bo na kim
ślubne nakrycia głowy mogą wyglądać bardziej zjawiskowo, niż na uroczych, szczęśliwych, ślicznych dziewczynach?
A kto ujrzy to wszystko tak magicznie i czarodziejsko z tej drugiej strony?
Wiadomo- Kasia! Królowa obiektywu. Moja niezastąpiona Wróżka Zdjęciowa.
I dzięki Kasi właśnie zebraliśmy się wszyscy i "namalowaliśmy" taką piękną opowieść ślubno- walentynkowo- kapeluszową.

Dzisiaj prezentuję Wam pierwsze z pięciu ślubnych nakryć głowy, które powstały specjalnie
do tej sesji zdjęciowej. Każde inne. Każde wyjątkowe. I każde mniej lub bardziej odlotowe.

Marta, Martyna i Aneta.
WINTER QUEEN- toczek z białego jedwabiu, pokryty niesamowitą koronką z Calais.
Duże, wcale nie białe róże, pióra i .... jest pięknie. Zimowo. Magicznie.

Trzy dziewczyny. Trzy charaktery. Trzy różne suknie. Jeden toczek.
BAJKA!

Zapraszam Was do obejrzenia naszej pierwszej historii, póki jeszcze zima za oknami. 

Marta Chodkiewicz i WINTER QUEEN by LALLU CHIC


Marta Chodkiewicz i WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Martyna Ołdak w fascynatorze WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Martyna Ołdak i WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Martyna Ołdak w toczku WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Martyna Ołdak i WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Aneta Laskowska w fascynatorze WINTER QUEEN by LALLU CHIC
Aneta Laskowska in WINTER QUEEN by LALLU CHIC

Aneta Laskowska in WINTER QUEEN by LALLU  CHIC
PHOTO: KPMultimedia TEAM Katarzyna Purchalak, Piotr Purchalak i Goście  
MUA: Katarzyna Jakimiuk @przystanekmakeup